Witaj, my, czyli Monika i Łukasz, poznaliśmy się trochę przypadkiem. Niby to chodziło o buty, niby o to, że ktoś się na kogoś patrzył...
Stało się. Już przy pierwszym spotkaniu Monika zaproponowała mi wyjazd na Nordkapp, do którego szykują się z bratem (szykują to za dużo powiedziane). Trochę onieśmielony, z politowaniem pokiwałem głową, przytaknąłem, nie wiedząc na co
się przypadkiem zgodziłem.
Nim się zorientowałem, byłem szczęśliwym posiadaczem roweru Author reflex, oraz dwóch sakw
tylnych w kolorze
niebieskim (pasowały do roweru) i radośnie, acz bez wyobrażenia pędziłem przed siebie na północ... oczywiście Monika jechała przede mną.
Łukasz - przez ostatni rok wiele się działo. Pisanie
pracy mgr z "Poglądów Pawła
Włodkowica" oraz plany wakacyjne. Będąc już szczęśliwym magistrem, razem z Moniką podjąłem
się (a może to tylko ona) planowania wyjazdów rowerowych tu i tam...
Monika - Polonistka (była już) z UKSFORDU... Podobno jestem nieustannie spragniona nowości i świeżych wrażeń. Teraz jest rower w wymiarze ekstremalnym, ale wcześniej był autostop i szeroko pojęta włóczęga. Po Gibraltarze może będzie jeszcze coś... W przeciwieństwie do Łukasza nie jestem skromna. Generalnie jesteśmy zupełnie różni, ale lubimy jeździć na rowerach i czuć nieograniczoną wolność z nimi związaną :)
Od czerwca, a raczej lipca zmieniło się to, że zostałam panią magister, co
jest w pewnych kręgach cenione :) Pracę pisałam o animacjach Piotra Dumały,
co jest dosyć trudne. Chyba lubię utrudniać sobie życie, ale na tym właśnie polega jego degustacja...